Bożonarodzeniowe promocje – nie daj się wprowadzić w błąd!

Bez liku banków już od końca listopada zaczyna reklamować kredyty na święta. Piarowcy i eksperci od PR-u, świetnie zdają sobie sprawę, że już po Wszystkich Świętych, Polacy rozpoczynają planować świąteczne zakupy i świetnie umieją to zagospodarować.

O ile w listopadzie lwia część z nas, choć myśli już o wigilijnych potrawach i świątecznych podarunkach, nie pobiera pod obserwację długów, posiadając nadzieję, że będzie możliwe ich ustrzec się, o tyle grudniowa gorączka nabytków efektywnie obdziera nas ze złudzeń. Gdy półki sklepów wypełniają się maskotkami, LCD, sprzętem grającym, a dzieci zapisują długie prośby do Świętego Mikołaja, coraz odważniej rewidujemy oferty banków. Nie powinno się jednak poddawać się owej żądzy przedświątecznej i z zimną głową dumać o debetach gotówkowych. Przede wszystkim należy koniecznie przeanalizować wiarygodność propozycji. Nader systematycznie coś, co tytułuje się „pożyczką na święta” w żadnym razie nie stanowią rewelacyjnej propozycji. Jest to regularnie normalna oferta danego banku, ale wręcz ze zmienioną i świąteczną nazwą. Pojawiają się także oferty innowacyjne, lecz pod żadnym pozorem nieopłacalne w odniesieniu do zwyczajnych długów konsumenckich dostarczanych przez powszednie.
umowa w domu
Banki pragną nam więc w ramach bożonarodzeniowych promocji sprzedać produkt faktycznie droższy. Zanim więc damy się wpuścić w maliny na Świętego Mikołaja i wyraziste słowa reklamowe, w zasadzie przeliczmy ile i w jakim czasie będziemy musieli oddać. Nie zatrzymujmy się w pierwszym odnalezionym banku, jakiego reklamy nas bardziej przyciągnęły. Chodzi wszakże o kapitał i nasz spokojny sen, więc powinno się poświęcić trochę czasu i energii, by odkryć dobry bank i ciekawą propozycję. Jeżeli badamy organizacje pożyczkowe, dodatkowo musimy zachować baczność. Przede wszystkim powinno się wyselekcjonować jednostkę, która jest wiarygodna, ma pozycję na rynku i przejrzyste normy przyznawania takich zobowiązań. W przypadku małych, nieznanych jednostek ryzykujemy nieco bardziej, bo przy kłopotach ze zwrotem, mogą rozpocząć się kłopoty i duże procenty. Oczywiście nawet w gigantycznych firmach i bankach, brak zwrotu to znaczny kłopot, ale często doradcy finansowi proponują konsolidację długów czy inny mechanizm spłat. Zanim weźmiemy dług, nawet jeśli jesteśmy przekonani, że będziemy go spłacać regularnie i na czas, spytajmy, jakie kary grożą za brak spłat. Jakie procenty są naliczane? Jakie są implikacje? To rzecz jasna czarny harmonogram, ale należy być wyedukowanym, co nam grozi za nieprzestrzeganie zasad umowy. Zanim więc zaczniemy beztrosko pozyskiwać upominki za pożyczone środki płatnicze, upewnijmy się, że kredyt pobraliśmy na praktycznie najlepszych zasadach, a od stycznia uda nam się znów finansowo stanąć na nogi.